Choroby mają to do siebie, że stopniowo wyniszczają organizm. Zdarzają się jednak pechowcy, u których można zaobserwować szereg „kompatybilnych” ze sobą chorób. Osoby takie – rzecz jasna – są znacznie bardziej narażone na utratę zdrowia czy życia.

Owa „kompatybilność” o której zostało wspomniane na wstępie polega na tym, że jedna przypadłość działa na drugą jak katalizator. By wyjaśnić tę zależność można przywołać dwie – z pozoru błahe – dolegliwości takie jak płaskostopie i otyłość. Pierwsza z nich wydaje się być zupełnie niegroźna. Swego czasu była nawet bardzo pożądana ze względu na to, że „ratowała” poborowego przed odbyciem obowiązkowej służby wojskowej. Druga dolegliwość jest natomiast plagą XXI wieku i też wydaje się być relatywnie mało szkodliwa i uleczalna dzięki zabiegom takim jak liposukcja czy dieta. Gdy jednak obie te dolegliwości występują u jednej osoby, może ona w przyszłości być zmuszona do tego, by poruszać się na wózku inwalidzkim. Mało kto zastanawia się bowiem nad tym, czym dokładnie jest płaskostopie. Wbrew nazwie przypadłość ta nie sprowadza się jedynie do stóp. Deformacji ulegają wszystkie kości kończyn dolnych. Można sobie teraz wyobrazić osobę otyłą z tego typu dolegliwością. Jej waga stanowi przecież ciężar, który kości muszą każdego dnia utrzymywać. W pewnym momencie mogą go po prostu nie wytrzymać i przemieszczanie się będzie bardzo bolesne.
Related posts: